Nowoczesny tata. W czym współcześni ojcowie są lepsi od starszych pokoleń?

Sposób podchodzenia do rodzicielstwa na przestrzeni lat przechodzi sporą zmianę. Bycie nowoczesnym tatą pozwala wychowywać dzieci bardziej świadomie i uczyć je nie tylko sztywnych zasad, ale również uwrażliwiać, pomagać w rozwijaniu skrzydeł i zwyczajnie być dobrym kumplem. Oto kilka dowodów na to, że współcześni ojcowie są (przy całym szacunku dla naszych pradziadków!) lepsi niż ci ze starszych pokoleń.

Udostępnij

Hobby

Rozumieją więcej

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu ojciec, który pozwoliłby synowi pofarbować włosy albo pójść na lekcje baletu, byłby uważany za słabego - takiego, który nie potrafi wychować syna i nauczyć go moresu. Tradycyjne "męskie" wychowanie potrafiło podciąć skrzydła wielu kreatywnym i wrażliwym artystom, którzy w swoich późniejszych wspomnieniach, mieli do swoich ojców żal za to, że ci tłamsili ich emocjonalność i przymuszali do typowo męskich zajęć, w których zupełnie się nie sprawdzali (Billy Elliot, pamiętamy!). Trzeba było wielu pokoleń, żeby ojcowie zrozumieli, że nie każdy mężczyzna musi odbębnić kilka lat w wojsku, umieć się bić i pluć przez zęby.

Nauczyli się żyć w nowych czasach

Polscy ojcowie poprzednich pokoleń zostali okrutnie doświadczeni przez historię. Nic więc dziwnego, że podchodzili do wielu nowych rozwiązań bardzo sceptycznie i trochę obawiali się nowości, które nieśmiało zaczynał im oferować świat. Ich synowie i wnuki, którzy wychowują dzieci w XXI wieku, nauczyli się już jednak nowych sposobów spędzania czasu i dzięki pozbyciu się pewnych blokad, mogą uczynić życie swoich dzieci przyjemniejszym.

Zdają sobie sprawę ze swoich ograniczeń

Nowocześni ojcowie są lepsi niż starsze pokolenia również dlatego, że są w stanie zaakceptować swoje słabości i rekompensować je dzieciom w inny sposób. Tak samo jak nie każdy syn musi być zapalonym piłkarzem, tak samo nie każdy ojciec musi przedstawiać archetyp męskości. Z pewnością jest wielu ojców, którzy nigdy nie sprawili lania swoim dzieciom, a mimo to udało im się je wychować i wpoić im wszystkie niezbędne zasady. Bycie współczesnym ojcem jest bez tej presji znacznie łatwiejsze.

Nie są tylko mentorami, ale też kumplami

Podejście współczesnych ojców do dzieci jest już nieco inne. Dystans między rodzicem a dzieckiem trochę się zatarł i o ile ci pierwsi nie dadzą sobie przez to wejść na głowę - zawężanie stosunków wychodzi na dobre zarówno rodzicom, jak i ich pociechom. Ojciec, który jest w stanie porozmawiać ze swoimi dziećmi jak z kumplami, lepiej zrozumie ich problemy niż taki, który jest odgrodzony grubym murem i potrafi tylko wydawać polecenia.

Są lepiej wykształceni i bardziej oczytani

Edukacja na całe szczęście nie jest już przywilejem najbogatszych. Dzięki dostępowi do internetu możemy za pomocą kilku kliknięć dobrać się do pokaźnych zasobów dzieł sztuki i kultury z całego świata i czerpać z nich do woli. Oprócz niezliczonej wręcz ilości książek przygotowujących do rodzicielstwa, ojcowie mogą również uczyć się na żywych przykładach postaci z łatwo dostępnych książek, filmów i seriali. Oczywiście nie gwarantuje to rodzicielskiego sukcesu, ale zdobyta w ten sposób wiedza na pewno nie zaszkodzi. Dzieci również powinno cieszyć to, że ojciec zna się na sztuce i zawsze potrafi polecić im dobry film lub książkę

Życie stwarza im mniej problemów

Błyskawiczny rozwój technologiczny i brak globalnych konfliktów pozwolił nam wszystkim skupić się na edukacji i poszerzaniu swoich horyzontów. Mężczyźni zamiast łapać za broń lub zastanawiać się, w jaki sposób zdobyć towary podstawowej potrzeby, mogą poświęcić więcej czasu na rozwijanie swoich zainteresowań, naukę i sport. Spokojne czasy pozwalają im wykorzystać życie w pełni, dzięki czemu mogą przekazać swoim dzieciom więcej wiedzy i zaszczepić im podobną energię.